Kobieca moc, wyjątkowe prelegentki i wyjątkowy pokaz Anny Chchosz podczas warsztatów „Być Kobietą”!

W Restauracja Wilanów Dzień Kobiet nabrał w tym roku zupełnie nowego znaczenia. Nie był jedynie okazją do wręczania kwiatów i składania życzeń, ale stał się wielowymiarowym doświadczeniem, w którym kobiecość wybrzmiała pełnią głosu: odważnie, subtelnie i autentycznie. Wydarzenie „Być Kobietą” przyciągnęło kobiety i mężczyzn, którzy przyszli po coś więcej niż inspirację. Przyszli po emocje, a tych było naprawdę wiele, zwłaszcza podczas warsztatów, które poprowadziły Anna Korcz oraz Aleksandra Kutz, a wisienką na torcie okazał się pokaz mody Anny Cichosz, w którym oprócz profesjonalnych modelek wzięły udział nastolatki i dziewczynki oraz uczestniczki warsztatów. Wieczór uświetnił recital Moniki Jarosińskiej.

Już od pierwszych chwil dało się wyczuć atmosferę wyjątkowości. Eleganckie wnętrza restauracji wypełniły się rozmowami, śmiechem i pozytywną energią. Wieczór otworzyły słowa o kobiecości jako sile, która zmienia świat nie przez spektakularne gesty, ale przez codzienną obecność, uważność i odwagę bycia sobą. Na scenę zaproszono  projektantkę Annę Cichosz, której nazwisko od lat ma ugruntowaną pozycję w świecie mody i biznesu w Polsce. W kilku zdaniach opowiedziała o idei wydarzenia, ale to dopiero późniejsze części wieczoru pokazały, jak bardzo jej twórcza wizja wykracza poza samą modę.

Kobiecość zaczyna się od środka

Pierwszym aktem były warsztaty prowadzone przez Annę Korcz – aktorkę teatralną, serialową i telewizyjną – kobietę, która nie potrzebuje scenariusza, by poruszać. Jej opowieść o kobiecości była szczera, momentami intymna, a przy tym niezwykle budująca. Mówiła o życiu w zgodzie ze sobą, o pielęgnowaniu własnej siły i o tym, jak ważne jest, by nie odkładać siebie „na później”. Nie było tu dystansu między gwiazdą a publicznością. Była rozmowa, wymiana doświadczeń, uważność i coś, co trudno zaplanować, czyli autentyczne porozumienie między kobietami.

Kobiety, które dodają skrzydeł

Po tej emocjonalnej godzinie przyszedł czas na kolejną niezwykłą osobowość. Na scenie pojawiła się Aleksandra Kutz – pilotka, kierowczyni rajdowa, artystka, wykładowczyni. Kobieta, która nie uznaje ograniczeń. Jej wystąpienie było dynamiczne, pełne energii i konkretu. Mówiła o realizowaniu celów, o odwadze w podejmowaniu decyzji i o tym, jak ważne jest, by nie rezygnować z własnych marzeń, nawet jeśli droga do nich wydaje się niestandardowa. Publiczność słuchała w skupieniu, ale też z rosnącym entuzjazmem. Bo trudno nie wierzyć komuś, kto sam jest dowodem na to, że „niemożliwe” nie istnieje.

Moda jako opowieść

Kiedy emocje po wystąpieniach jeszcze nie opadły, na scenę znów została zaproszona Anna Cichosz. Tym razem mówiła o modzie, kobiecości i wizerunku. Panel był czymś więcej niż wywiadem. To była refleksja nad tym, jak ubranie może stać się narzędziem wyrażania siebie. Bo jak podkreślano moda jest czymś więcej niż tylko tkaniną i krojem. To opowieść o osobowości, emocjach i stylu – o tym, kim jesteśmy i jak chcemy być widziane. Każda stylizacja to historia, a każda kobieta, która ją prezentuje, nadaje jej własne, niepowtarzalne znaczenie.

Wielopokoleniowy pokaz mody

Kulminacją wieczoru był pokaz najnowszej kolekcji ANA Cichosz – inspirowanej ideą „Mazowsze Serce Polski”. Na wybiegu pojawiły się nie tylko profesjonalne modelki, ale również uczestniczki warsztatów – kobiety w różnym wieku, o różnych historiach, ale z tą samą odwagą, by wyjść i być widzianą. I to właśnie ten moment był najbardziej poruszający. Pokaz mody Anny Cichosz był nie tylko prezentacją pięknych kreacji, ale również celebracją kobiecej energii, różnorodności i indywidualności. Udział w nim wzięły też nastolatki i dziewczynki, m.in. Wiktoria Tomczyk, Oliwia Jóźwiak oraz Laura, a ten przekrój wiekowy miał pokazać, że kobiecość rodzi się w nas już od najmłodszych lat i warto o nią dbać, zarówno przez drobne gesty dla samej siebie, jak i dobór garderoby. Zwiewne tkaniny, naturalne kolory i kobiece fasony tworzyły spójną, niemal poetycką opowieść o wolności i czułości wobec samej siebie. Ale prawdziwą siłą tego pokazu były emocje, widoczne w każdym kroku, w każdym spojrzeniu.

Muzyczne domknięcie emocji

W przerwach pomiędzy wyjściami modelek i uczestniczek warsztatów zaśpiewała Monika Jarosińska, która zabrała gości w muzyczną podróż pełną emocji. Jej głos, charyzma i autentyczność sprawiły, że publiczność na chwilę zamarła, by za moment wybuchnąć brawami. Było nastrojowo, momentami nostalgicznie, ale przede wszystkim – prawdziwie.

„Być Kobietą” – więcej niż wydarzenie

„Być Kobietą” nie było tylko kolejnym eventem do odhaczenia w kalendarzu. Było przestrzenią spotkania, dyskusji i refleksji, przypomnieniem, że kobiecość nie ma jednego wymiaru, i że każda z nas ma prawo definiować ją na własnych zasadach. Na zakończenie nie zabrakło podziękowań dla organizatorów, gości, partnerów oraz Samorządu Województwa Mazowieckiego, który współfinansował warsztaty. Wśród honorowych gości nie zabrakło wspierającej kobiece projekty – Marszałek Anny Brzezińskiej. Wydarzenie poprowadziła Martyna Rokita, dziennikarka i autorka książek.

Po części oficjalnej nie zabrakło wspólnych zdjęć, a rozmowy przeniosły się do stołów, przy których emocje wciąż były żywe. Bo takie wieczory nie kończą się wraz z ostatnim występem. One na długo zostają w pamięci uczestników.

Fot. Artur Zawadzki